Polityka to nie arena idei, tylko ring do walki na błoto
Polityka w teorii powinna być miejscem, gdzie ścierają się pomysły. Miejscem rozmów, negocjacji i kompromisów. Powinna. Ale w praktyce coraz częściej wygląda jak ring, na którym zamiast argumentów rzuca się błotem. I to błotem takim, co klei się do wszystkiego, niezależnie od tego, czy ma coś wspólnego z prawdą. Wystarczy jedno słowo, insynuacja, zdanie rzucone…



