Przedsiębiorczość po polsku: marzenia kontra system
Czy naprawdę wspieramy przedsiębiorczość? Refleksje z perspektywy jednoosobowej działalności gospodarczej
Prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej (JDG) miało być szansą na niezależność, rozwój i spełnienie zawodowe. Dla wielu z nas to właśnie własna firma miała być odpowiedzią na niesprawiedliwość, brak szacunku w miejscu pracy, mobbing, niedocenienie lat doświadczeń i wiedzy. Chcieliśmy wziąć sprawy w swoje ręce – odważnie, świadomie, z nadzieją. Tymczasem rzeczywistość okazała się zgoła inna.
Przedsiębiorczość – zamiast wsparcia – ściana absurdu
Na każdym kroku przedsiębiorca JDG spotyka się z niejasnościami, sprzecznymi interpretacjami przepisów, błędami systemów rządowych, zmianami prawa wprowadzanymi z dnia na dzień. Działasz zgodnie z instrukcją, ale potem okazuje się, że urząd interpretuje to zupełnie inaczej. Albo że instrukcja była nieaktualna już w momencie jej publikacji.
Digitalizacja? Niby tak – ale jak masz sobie poradzić, gdy system e-Urząd Skarbowy nie działa, ZUS wysyła sprzeczne komunikaty, a księgowość online nie radzi sobie z najnowszymi zmianami? Kiedy szukasz pomocy, odbijasz się od urzędniczego „to nie nasza sprawa”. Kiedy masz pytania, słyszysz: „proszę złożyć wniosek”. A gdy coś pójdzie nie tak – to Twoja wina.
Gospodarka oparta na wartościach? Jakich?
Promuje się „ducha przedsiębiorczości”, ale rzeczywistość często przypomina walkę z wiatrakami. Nieustanne kontrole, obowiązki administracyjne, kary za błędy wynikające z niejasności przepisów – to wszystko przytłacza. Zamiast budować, zaczynasz się bać. Zamiast rozwijać, skupiasz się na przeżyciu.
Co z wiedzą, doświadczeniem, które zdobywałaś przez lata? Czy one jeszcze się liczą? W wielu branżach obserwujemy dramatyczny spadek kompetencji – a ci, którzy wciąż mają solidne fundamenty, czują się niewidzialni. Zamiast być autorytetem, jesteś przeszkodą. System faworyzuje szybkość, powierzchowność i taniość – nie jakość, etykę czy długoterminowe myślenie.
Kasetony reklamowe w Rzeszowie – Profesjonalne rozwiązania reklamowe dla nowoczesnych firm
Przedsiębiorczość czy walka o godność?
Przedsiębiorczość to nie tylko fakturowanie i PIT-36. To akt odwagi. To próba odzyskania sprawczości. Dla wielu kobiet po 40., 50. roku życia, to także szansa na nowy start po wypaleniu zawodowym, depresji, niepowodzeniach w pracy najemnej. Ale żeby to się udało, musimy mieć system, który wspiera, a nie zabija inicjatywę w zarodku.
Gdzie są programy mentoringowe dla doświadczonych specjalistów, którzy chcą przejść na swoje? Gdzie realne wsparcie psychologiczne, prawne, merytoryczne dla mikroprzedsiębiorców? Dlaczego mówi się o wsparciu przedsiębiorczości, a de facto najłatwiej mają duże firmy i korporacje?
Co możemy zrobić?
Potrzebujemy zmiany – mentalnej, prawnej i społecznej:
- Uproszczenia przepisów – tak, by przedsiębiorca mógł je zrozumieć bez 5-dniowego szkolenia.
- Stabilności prawa – żeby można było planować dłużej niż 3 miesiące do przodu.
- Szacunku dla doświadczenia – w każdej dziedzinie.
- Realnych mechanizmów wsparcia psychicznego i edukacyjnego – zwłaszcza dla kobiet wracających na rynek pracy po trudnych doświadczeniach.
- Społeczności i solidarności między przedsiębiorcami – bo tylko razem możemy coś zmienić.
Na koniec: nie jesteś sama
Ten system nie jest łatwy. Ale Twoja historia, Twoja wiedza i doświadczenie są ważne. Nie daj się zepchnąć na margines. Mów głośno, dziel się swoją prawdą, łącz z innymi. Przedsiębiorczość to nie samotna walka – to wspólnota ludzi, którzy wierzą, że można lepiej.







