na chwilę - cisza
|||

Na chwilę… O ciszy, która porządkuje myśli

🌿

Cisza bywa dziś towarem deficytowym.
Nie dlatego, że jej nie ma, ale dlatego, że coraz rzadziej potrafimy w niej wytrzymać.
Wypełniamy ją dźwiękami, informacjami, rozmowami w tle.
Jakby milczenie było czymś niewygodnym, niepotrzebnym, a nawet podejrzanym.

Tymczasem cisza nie jest pustką.
Jest przestrzenią.

W codziennym biegu nasze myśli nakładają się na siebie. Jedna goni drugą, żadna nie ma czasu wybrzmieć.
Decyzje podejmujemy w pośpiechu, emocje odkładamy „na później”, zmęczenie ignorujemy, bo przecież jeszcze tyle rzeczy do zrobienia.
Hałas świata skutecznie zagłusza to, co dzieje się w środku.

Cisza działa inaczej.
Nie narzuca rozwiązań.
Nie przyspiesza.
Nie ocenia.
Pozwala myślom opaść, jak kurz po intensywnym ruchu.
Dopiero wtedy zaczynamy widzieć wyraźniej, co jest naprawdę ważne, co nas obciąża, a co tylko wydawało się pilne.

Nie chodzi o wielkie gesty ani długie wyjazdy w odosobnienie.
Czasem wystarczy kilka minut bez bodźców.
Bez telefonu w dłoni.
Bez rozmów w tle.
Bez konieczności reagowania na wszystko natychmiast.
Taka cisza bywa niewygodna na początku, bo konfrontuje nas z samymi sobą.
Ale to właśnie w niej porządkują się myśli, które w biegu były tylko chaotycznym szumem.

Cisza jest formą troski.
O umysł, który potrzebuje odpoczynku.
O emocje, które chcą zostać nazwane.
O decyzje, które dojrzewają tylko wtedy, gdy damy im czas.

Cisza nie rozwiązuje problemów za nas.
Ale pozwala je zobaczyć bez zniekształceń.
A to często pierwszy i najważniejszy krok.

Może dziś warto pozwolić sobie na taką chwilę.
Bez oczekiwań, bez presji, bez planu na efekt.
Po prostu być.
Posłuchać tego, co wybrzmiewa dopiero wtedy, gdy reszta świata na moment cichnie.

Na chwilę…

🌿

Podobne wpisy